Laskowski Kazimierz - Ekonom-tragik - obrazek z życia wiejskiego

Sample Image




Trzeba tylko, im większy strach, tem głośniej i z większą żałością wołać!
Więc i koszerowskie kupcy bardzo żałośliwie na różne głosy krzykali i widocznie musiało im to poskutkować, musiało lepiej im się zrobić, bo coraz cichło, coraz słabszem było
wołanie, ustał jeden, drugi i trzeci i powoli ustali wszyscy i zrobiło się cicho, jakby makiem posypał. Pierwszy ból przeszedł i rozum zaczął bić do głowy. Zaczęli myśleć...
Różni ludzie, różnie myślą.
Prosty chłop, grubijan, gdy mu ciężka myśl, okazały frasunek w pusty łeb bretnalem się wbije, będzie się po czuprynie bez obyczaju drapał i resztę rozumu brudnymi palcami po
całej głowie rozgoni; szlachcic, pan, on w takim wypadku lubi chodzić, tupać i kląć.
Klęcie to także słowo, ale nie zawsze pomaga, czasem nawet na wywrót zaszkodzi, jeśli ono bardzo głośne: jeśli świadek pod ręką jest, to można z takiego interesu sąd o obelgi
zrobić. Inna zupełnie rzecz, gdy kto nic nie mówi, tylko chodzi, brodę głaszcze, palec do głowy przykłada i po czole puka. To pukanie nie jest bez interesu.
Wiadomo, jak kto w drzwi puka, to właściciel domu mu otworzy i albo wyjdzie sam do niego, albo go do stancyi poprosi.
Kto w głowę puka, to mu się głowa otworzy, i przez ten otwór cały rozum wyjdzie na wierzch, a tego tylko potrzeba.
Żydki koszerowskie zaczęli pukać, co trochę to inny przystanął, w ziemię popatrzył i znowu pukał. Pukali tak już dosyć długo.
Nareszcie Judka Pomeraniec, co naftą, cukrem i smołą hurtownie handlował, stanął jak wkopany i zawołał: Still!
Stanęli wszyscy, a Judka zaczął coś cichym głosem, słodką żydowską mową, a obejrzał się przedtem naokół, czy kto niepotrzebny nie będzie słuchał, sekretnie mówić.
Co on gadał, to napewno niewiadomo, jest w tem trochę sekretu. Dość, że parę razy słychać było słowo: fajer! ogień!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 Nastepna>>